Wyspa Baldura (Rafał Chojnacki)

Berenika Lenard & Piotr Mikołajczak: Baldur. Wyspa Białego Słońca

Nordic noir w wersji islandzko-podbeskidzkiej to dość karkołomny pomysł, ale w momencie gdy za taki temat bierze się para polskich pisarzy mieszkających tej lodowej wyspie, trzeba sprawę potraktować poważnie. Berenika Lenard i Piotr Mikołajczak mają na koncie książki o Islandii, jednak do tej pory były toraczej reportaże.

Tym razem prezentują fabularną historię, splatającą polskie wątki z życiem na dalekiej północy. Można zatem uznać, że „Baldur. Wyspa Białego Słońca” to ich kolejny debiut.

Głównego bohatera, tutułowego Baldura, poznajemy gdzy jest prześladowanym przez pecha początkującym dziennikarzem. Nie dość, że jego związek rozsypał się w gruzy, partnerka odeszła z ich córką, finansowy malwersant pozbawił go oszczędności, to jeszcze ktoś pociął mu opony w samochodzie. A przecież musi jechać, by napisać reportaż z dramatycznej akcji policji, która ma schwytać dziwaka, oskarżonego o porwanie chłopca… Wiele wskazuje na to, że to człowiek dość zagubiony w swoim codziennym życiu. Choć prawdopodobnie lubi swoją pracę, nie jest też żadnym asem żurnalistyki. Kiedy jednak dziwne zdarzenia w jego życiu się nasilają, musi przeprowadzić bardzo poważne śledztwo, które pozwoli mu odkryć dlaczego stał się celem tajemniczego sprawcy.

Równolegle czytelnik jest raczony scenami z przeszłości, których akcja rozbrywa się na Podbeskidzu. Dotyczą one wprawdzie kilku osób, jednak szybko okazuje się, że kluczowym dla całej historii wydarzeniem jest z pozoru niewinna przepychanka dwójki kilkuletnich braci, która kończy się tragicznie.

Jak to możliwe, że rozwiązanie całej historii, w której ważne role odegra opowieść o życiu rodziców i babki dzieci, znajduje swój finał na Islandii? Trzeba przyznać, że autorska para nieźle sobie to wszystko wykombinowała. Choć być może obyłoby się bez aż tak szczegółowego opakowywania głównego wątku w „polską” historię, to jednak trzeba im oddać, że intryga przeprowadzona jest wyjątkowo sprawnie. Docelowo „Baldur” ma być serią, pozostawiono więc kilka wątków niedomkniętych, które mają szansę rozwinąć się w kolejnych książkach.

Miłośnicy nordic noir są zapewne przyzwyczajeni do sporego ładunku obyczajowego, jednak fani bardziej tradycyjnych kryminałów mogą czuć się trochę zagubieni. Momentami mamy tu do czynienia z bardzo mrocznie zarysowanym psychologicznym thrillerem, ponieważ autorzy duzo wagi przywiązują do uwiarygodnienia matywacji poszczególnych postaci. Wszystko to sprawia, że „Wyspa Białego Słońca” to nie tylko ciekawa pozycja w katalogu polsko-nordyckich ciekawostek, ale też najzwyczjniej w świecie dobra powieść.

Autor: Rafał Chojnacki

Berenika Lenard, Piotr Mikołajczak, Baldur. Wyspa Białego Śłońca, EmpikGo!, 2024.

Dodaj komentarz