Edwardson, Åke: Najpiękniejszy kraj (Rafał Chojnacki)

Åke Edwardson: Najpiękniejszy kraj
Åke Edwardson: Najpiękniejszy kraj

Napad z bronią w ręku na sklep prowadzony przez imigrantów wygląda jak egzekucja. Czy to rasistowski mord? Ale żadna z grup nie zostawiła po sobie śladu, który wskazywałby na taki motyw. Tej samej nocy ktoś zabija starszą panią, podrzynając jej gardło. Czy to przypadek, że obie zbrodnie miały miejsce w tym samym czasie?

Kim jest tajemniczy rowerzysta, który mógł widzieć sprawców napadu na sklep? Czy to możliwe, żeby w środku nocy po okolicy kręcił się kolorowy dzieciak?
Dowodzona przez Erika Wintera grupa dochodzeniowa musi odpowiedzieć sobie na te pytania jak najszybciej, ponieważ może się okazać, że to dopiero początek fali zbrodni. Bardzo
ciekawe okazują się wątki związane z jednym z zamordowanych, którego matka nawet nie wiedziała, że pracuje w sklepie. Czy jednak pomoże to w ustaleniu sprawcy?
Zadziwiająca zmowa milczenia, ogradzająca społeczność emigranckiej dzielnicy Göteborga wydaje się być aż nad to skuteczna. To coś więcej, niż tylko solidarność przybyszów wobec nieprzyjaznego świata, którego symbolem jest policja.
Tymczasem zaczyna się Midsommar. Świętują zarówno rdzenni Szwedzi, przyzwyczajeni do rodzimych tradycji, jak i wtopieni w społeczeństwo emigranci, ci którzy chcą się asymilować.
Jednak w czasie gdy cały kraj świętuje, ktoś dokonuje kolejnej zbrodni. Tym razem na człowieku, który był w stanie rzucić nowe światło na sprawę.
Åke Edwardson kreuje świat, w którym istnieją obok siebie dwie różne Szwecję. Zaznacza to mocniej niż ktokolwiek z jego kolegów po piórze. O ile w jego pozostałych powieściach zbrodnia zbiera swoje żniwo dość równo, nie omijając centrum i bogatszych dzielnic willowych, tym razem poznajemy bliżej emigranckie przedmieścia. Co ciekawe sam Winter również nie jest dobrze zaznajomiony z panującymi tam regułami, co dokładnie pokazuje, że rodowity Szwed nie zapuszcza się w te rejony i nie bardzo interesuje się tym, co tam się dzieje. Nawet jeśli jest policjantem. Erik Winter o mało nie przepłacił tego życiem, można więc zastanawiać się co by było, gdyby nie był policjantem…

Autor: Rafał Chojnacki

Åke Edwardson, Najpiękniejszy kraj, Czarna Owca, Warszawa 2013

Dodaj komentarz