Ingelman-Sundberg, Catharina: Seniorzy w natarciu (Rafał Chojnacki)

Catharina Ingelman-Sundberg: Seniorzy w natarciu
Catharina Ingelman-Sundberg: Seniorzy w natarciu

Głośny „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął” Jonasa Jonassona, sfilmowany przez Felixa Herngrena, otworzył w Skandynawii modę na powieści o emerytach. Bynajmniej nie tylko dla emerytów.


Catharina Ingelman-Sundberg to znana w Szwecji autorka powieści historycznych oraz publikacji o archeologii podwodnej. Kiedy pierwszy raz wpadła mi w oko kolorowa okładka oryginalnego wydania jej książki „Kaffe med rån”, zastanawiałem się, czy nie jest to wyłącznie próba podpięcia się pod sukces „Stulatka…”. Jednak wystarczyło otworzyć ją i przeczytać kilka stron, by wniknąć w szalony świat Märthy i jej przyjaciół z domu opieki „Diament”.

Wszystko zaczyna się od snu o napadzie na bank. Później okazuje się, że Märtha i jej przyjaciele – z których każdy jest nie lada indywidualnością – powoli zaczynają realizować plan, który ma ich wyrwać z marazmu emeryckiej codzienności. Wprawdzie regularne podpijanie zakazanego w domu opieki likieru jest tylko wstępem do szeregu innych „przewinień”, łącznie z niezbyt udaną libacją, połączoną z włamaniem do pomieszczeń dla obsługi, jednak wyrabiają one w pensjonariuszach charakter buntowników. Raz przypomnianej młodości nie są w stanie zakłócić nawet nowe leki, które podaje im personel ośrodka.

W końcu, gdy emeryci dochodzą do wniosku, że ich prawa są już tak ograniczone, że chyba lepiej byłoby im we więzieniu, postanawiają popełnić przestępstwo. I o takie, za które mogliby zostać skazani.
Oczywiście powieść „Seniorzy w natarciu” nie jest to zwyczajny kryminał. Choć nawiązuje do powieści o przebiegłych choć szlachetnych łotrach, takich jak Arsène Lupin, to jednak już uczynienie z przestepców paczki emerytów z domu starców (pardon: z domu opieki „Diament”), wprost wskazuje że mamy do czynienia z komedią. I jest to komedia bardzo udana, taka, w której łączą się słodkie i gorzkie smaki, na dodatek podprawione odrobiną brawurowej akcji w iście kryminalnym stylu.

W Szwecji „Seniorzy…” bardzo się spodobali, wzbudzając debatę o wykluczeniu osób starszych w literaturze. W Polsce – choć problem ten również nas dotyczy – niestety tak się nie stało. Ale kto wie, może kolejne tomy wreszcie pobudzą recenzentów do poważniejszej dyskusji, na którą tematy poruszane w tych powieściach na pewno zasługują.

Autor: Rafał Chojnacki

Catharina Ingelman-Sundberg, Seniorzy w natarciu, Sonia Draga, Katowice 2016.

Dodaj komentarz